W świątecznych światełkach

Na pożegnanie zimy, bo od kilkudziesięciu minut mamy kalendarzową wiosnę, ostatnia odsłona sesji w miejskich światełkach. Plener zawsze jest nieobliczalny. Czasami sprzęt choćby oświetleniowy sprawia niemiłą niespodziankę – bo mu jest za zimno. Niekiedy pogoda okazuje się delikatnie mówiąc nie trafiona. Jakkolwiek by nie było, za każdym razem jest to doskonała zabawa. A jak jeszcze pozuje najulubieńsza modelka, to wbrew wszelkim niedogodnościom, jest sama przyjemność.

 

Zapraszam odważnych i niezdecydowanych do skorzystania z oferty sesji portretowych. Nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko źle sfotografowani…..