Jeszcze lato, chociaż wakacje już na półmetku. Tegoroczne nas rozpieszcza. Jest zielono, soczyście i ciepło, mimo, że pewnie znalazłby się ktoś, kto narzekałby na przelotne solidne deszcze. Mimo pewnych niedogodności, przyroda w tym roku zachowuje równowagę.


Mistrz Gałczyński w leśniczówce Pranie tak opisywał sierpniowy czas:

XVI
Ech, hałasuje deszcz!
trawa deszczowi rada.
Szczęśliwy, szczęśliwy deszcz,
bo się może wypadać.

Jabłka jak twarze niemowląt
deszczowi się bardzo dziwią.
Podaj mi książkę dobrą.
Rzuć w komin łuczywo

Kronika Olsztyńska, Pranie 1950