Listopadowy spacer

Wydawało by się, że skończyła się aura fotograficzna. Prawie wszystkie liście opadły, coraz krócej świeci słońce. Czy trzeba więcej pisać, żeby nie popaść w jesienny spleen? Jednak wystarczy się zmobilizować i wyjść z aparatem w plener. Pogoda tak ostatnio zmienna potrafi jednego dnia zgotować słoneczne miłe promienie, oraz rzęsistą ulewę. Postanowiłam uczcić Święto Niepodległości właśnie…Read more Listopadowy spacer

Bieszczadzkie świty

Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że nie dla mnie pobudki przed wschodem słońca. Nigdy się nie siliłam na taki heroizm, dla kilku ładnych kadrów. Okazuje się, że "na wakacjach" człowiek ma zupełnie inaczej. Że wstaje z ochotą, że nie ma zamiaru marudzić bo poza kołderką zimno, czyli kosta. Tak więc aż dwa razy w ciągu…Read more Bieszczadzkie świty